Tuesday, May 30, 2006

Przerzneli z kolumbia

Taka informacje to trzeba puscic na blog

A najlepsze jest to ze jedna z bramek wpakowal nam ekwadorski bramkarz :))

Smiechu warte panie Janas ogrodek kosic a nie innym mowic jak i z kim maja grac w football.

Gdzie jest Franek lowca bramek?

A gdzie tanczacy Dudek ?


----------------------------------------
/za gazeta.pl/

Na dziesięć dni przed meczem z Ekwadorem mundialowej formy nie ma. Mały błąd Boruca i "wielbłąd" Kuszczaka sprawiły, że Kolumbia pokonała Polskę 2:1. Piłkarze Janasa, którzy żegnali się z publicznością w Polsce, zostali wygwizdani, a jedyne nazwiska skandowane z sympatią to Dudek i Frankowski.

Przed meczem asystent Janasa Maciej Skorża ostrzegał, że z Kolumbią nie będzie gry płynnej, że schematy gry przygotowywane na mundial dopiero się tworzą. Oby się stworzyły, bo poza kilkoma wyjątkami polscy piłkarze razili brakiem zrozumienia.

W Chorzowie w 40. min fani stracili cierpliwość do polskich piłkarzy i nad Stadionem Śląskim zabrzmiał chóralny okrzyk: "Gdzie jest Franek, łowca bramek?".

Wolny Rynek

/za Financial Time/

Wiceprezes Gazpromu Aleksander Miedwiediew odrzucił prośbę Unii Europejskiej o udostępnienia swojej sieci gazociągów niezależnym podmiotom i innym krajom - pisze we wtorek brytyjski dziennik "Financial Times".
"Miedwiediew wyśmiał również plany wybudowania omijającego Rosję gazociągu z Kazachstanu do Europy, jako "nierealistyczne"

Jak przypomina "FT", plany wybudowania gazociągu przez Morze Kaspijskie mają silne poparcie UE, która szuka możliwości uniezależnienia się od dostaw gazu z Rosji. Dziennik zaznacza także, że wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Dick Cheney spotkał się niedawno z prezydentem Kazachstanu, by poprzeć ten projekt. Zdaniem Miedwiediewa, który w zarządzie koncernu odpowiada za sprawy eksportu, Kazachstan nie ma wystarczającej ilości gazu, aby "uzasadnić plany budowy gazociągu".

W opinii wiceszefa Gazpromu, "bez rosyjskiego gazu żaden nowy projekt dostaw nie będzie funkcjonował".

"FT" przypomina, że jedna czwarta gazu w UE pochodzi z Rosji, w której są największe złoża tego surowca na świecie. Obawy co do rzetelności Rosji wzrosły po tym, jak na początku roku kraj ten wstrzymał dostawy na Ukrainę.

------------------

A jaki z tego wniosek ?

Ludzie inwestujcie w rope i gaz bo poki co cena bedzie rosna (deka.de). Na polodniowym wybrzezu stanow rozpoczal sie sezon huraganow. Na bliskim wschodzie - kaszana - jak to na bliskim wschodzie a rosja stroi piorka i sie srozy.

Mozecie juz zostawiac komentarze

Hej

Wlasnie wlaczylem mozliwosc zostawiania komentarzy moja wiedza na temat bloggowania jest wielka :))

Skype nie ma reklam

/za gazeta.pl/

Telefonia internetowa VoIP (Voice over IP) to największa rewolucja w telekomunikacji od czasu wejścia komórek. Firma badawcza eMarketer przewiduje, że w 2010 roku w USA będzie z niej korzystać 30 proc. gospodarstw domowych, a bank inwestycyjny Lehman Brothers szacuje, że za rok obroty w tej branży podwoją się do 8 mld dol.

-----------

Smieszne jest to ze nasz malutki kraj jest trzecim najwiekszym rynkiem telefoni IP po USA i chinach. A przeciez nasza TP.SA mowi nam codziennie w reklamach i doniesieniach prasowych ze ma najtansze polaczenia i najlepsze taryfy - czyzby ktos tu klamal?
Jak to jest ze Skype, Tlenofon, IPfon, Halonet, TeleGadu czy EasyCall. nie potrzeboja reklam a maja juz 2 mln klientow i to przy cennach za internet oferowanych przez Neostrada na poziomie kilkakrotnie wiekszym niz w jakimkolwiek kraju w europie.

Monday, May 29, 2006

Szajba w Tygodniku Powszechnym

Po krotce sytuacja wyglada tak:
Gdzies kiedys jakis ezbek zasugerowal ze ksiadz Malinski jest agentem wiec lepiej z nim nie gadac bo sie jeszcze czlowiek ubrudzi czy co.

Jak myslicie kto sie z tego najbardziej smieje

....

no wlasnie.

---------------------------

/za onet.pl/


Redakcja "Tygodnika Powszechnego" zawiesza współpracę z ks. Mieczysławem Malińskim. Powodem takiej decyzji są powracające od pewnego czasu "pogłoski o tym, że ks. Maliński współpracował z SB".

Redakcja "Tygodnika Powszechnego" w oświadczeniu napisała, że od niedawna zna treść części dokumentów z archiwum komunistycznej Służby Bezpieczeństwa, znajdujących się obecnie w IPN, a dotyczących tajnego współpracownika SB o pseudonimach "Mechanik" i "Delta". "Może z nich wynikać, że pod tymi pseudonimami Służba Bezpieczeństwa zarejestrowała ks. Mieczysława Malińskiego, naszego wieloletniego przyjaciela i autora, a także człowieka bliskiego Karolowi Wojtyle i później Janowi Pawłowi II" - głosi oświadczenie.

Gazprom grozi Unii Europejskiej

/za onet.pl/

Gazprom grozi Unii Europejskiej utworzeniem gazowego kartelu - pisze w poniedziałek "Kommiersant", podsumowując konferencję poświęconą współpracy w sferze energetyki między Rosją i UE, która w piątek odbyła się w Berlinie.

---------
Niemozliwe przeciez Rosjanie to tacy dobrzy przyjaciele uni i niemiec - jak dzis pamietam ze Putina nazaywali demokrata a to co sie dzieje w moskwie reformami gospodarczymi.

Ciekaw jestem co oddadza rosjana za swoje czasowe bezpieczenstwo energetyczne.
Jak o tym pomyslec to ostatnio cos sie duzo mowi o tym ze nalezy powstrzymac nadmierne powiekszanie sie uni.
Bulgaria i rumiunia jak nie beda mialy szczescia moga znalesc sie po nieodpowiedniej stronie nowej zelaznej kurtyny czy raczej rury.

Sunday, May 28, 2006

Gazprom pokazuje pazury

/za onet.pl/

Rosyjski monopolista Gazprom zagroził Bułgarii "ukraińskim scenariuszem", czyli przerwaniem dostaw gazu ziemnego, od których gospodarka bułgarska jest całkowicie uzależniona - informuje sobotnia prasa bułgarska.

Jeżeli Bułgaria ponownie odrzuci rosyjską propozycję, nastąpi "wariant ukraiński" - powiedział Budzuliak, dodając jednak, że dojdzie do tego "nie natychmiast, lecz bliżej zimy".

--------

A moze by tak kilka elektrowni atomowych w polsce wybudowac. Paliwo mozna by brac tez od amerykanow nie tylko ruskich. Ceny ropy przez najblizsze 25 lat beda szly w gore kwestia czasu jest tylko kiedy sie na to zdecydujemy czy przwidujaco przed czasem czy moze dopiero w ostatniej chwili zmuszeni przez koniecznosc.

O kondycji polskich politykow

/Rozmowa Przemyslawa Szubartowicza z prof Pawlem Dybelem/

Zamieszczam wycinki z rozmowy wywiadu kttory znalazle na kiosk.onet.pl
To ze niejedna zawarta tu uwaga wydaje sie celna nie nastraj mnie zbyt optymistycznie.
Jednak realistycznie patrzac nic lepszego nas nie czega bo w polityce poki co obowiazuje negatywna selekcja - Kto ma mniej skrupulow kto jest bardziej skuteczny w drapaniu sie na gore po trupach ten wylezie wyzej.
Analogia do stada pawianow narzca sie sama to w koncu nasi bliscy kuzyni.

------------
Tymczasem u nas przedstawiciel rządzącej partii wiąże homoseksualizm z pedofilią, chce „bić pedałów”, a wicepremier i minister edukacji ogłasza, że homoseksualizm nie będzie miał wstępu do szkół, natomiast prawicowe bojówki i tak się wciskają. Jakże to symptomatyczne z freudowskiego punktu widzenia.

No tak, spełnia się najbardziej koszmarny sen. W dodatku głoszą to ludzie, którzy mienią się prawdziwymi Polakami katolikami. A gdzie tu miłość bliźniego, poszanowanie dla jego godności? Ale, wie pan, właśnie Freud pierwszy pokazał, jak nieodłączną drugą stroną żarliwej narcystycznej identyfikacji z symbolami jakiejś religii czy nacji jest agresja i nienawiść wobec wszystkiego, co inne.

Gdy więc obserwuję polskich polityków, szczególnie tych z prawej strony, rzuca się w oczy ich wybujały narcyzm, cyniczna obłuda, kłótliwość i prowincjonalizm myślenia. Widać wtedy wyraźnie, jak dalece „będąc w Europie”, jesteśmy narodem cywilizacyjnych peryferii, którego napuszeni sejmowi reprezentanci odgrywają raz po raz żałosny spektakl, kokietując wyborców sumiastymi wąsami, biało-czerwonymi krawatami itd. Nic tylko dodać im kontusze, szable (i sukmany).

Jeden z psychologów niedawno trafnie zauważył, że śmiertelna powaga na twarzy prezydenta zdradza brak dystansu do samego siebie. A tym samym niezdolność do zdobywania się na dystans do innych, do politycznej elastyczności w negocjacjach i ustępstw. Widzieliśmy to w trakcie pertraktacji z PO, wiele wskazuje na to, że podobna sztywność zaczyna cechować naszą politykę zagraniczną. Narcystyczne zafiksowanie na jakichś ideach czy „wartościach” sprawia, że jednostce brakuje wyobraźni, aby zdobyć się na nietypowe rozwiązanie, pójść na kompromis, w którym wygra maksymalnie to, co jest do wygrania itd. W systemie demokratycznym efekty podobnego uprawiania polityki są zazwyczaj destrukcyjne.

A co się kryje za takim wyborem? Co w tym narcyzmie, o którym pan mówi, jest takiego fascynującego? Zwłaszcza w perspektywie demokracji, z której uczyniono w wolnej Polsce główny cel.

Kaczyńscy bardzo umiejętnie rozegrali lęki społeczne: ta lodówka, z której wszystko znika... Ale też udało im się przekonać dużą część społeczeństwa do tego, że to oni są tymi „prawdziwymi” Polakami katolikami, którym może ono ufać. A wszyscy inni to godni pogardy postkomuniści, liberałowie, polakoniemcy, zboczeńcy i złodzieje, którzy tylko czyhają na to, aby ową „prawdziwą” polskość zbezcześcić. Dlatego nastąpiła tak masowa społeczna identyfikacja z tą partią o silnym podłożu narcystycznym. Samo PiS zaś zbliżyło się do Radia Maryja, promując publicznie najbardziej obskurancki model polskiego katolicyzmu. Zapewne było w tym sporo cynicznego pragmatyzmu, ale tak czy inaczej dla polskiej demokracji podobna decyzja to katastrofa. To nadanie politycznej licencji dla wyrastającej na podłożu społecznych lęków i frustracji paranoicznej wizji świata reprezentowanej przez ojca Rydzyka. Jeśli przy tym podobna strategia okazała się – na razie – skuteczna, gdyż mimo niespełnienia przez PiS wyborczych obietnic poparcie dla tej partii nie spada, to zupełnie inaczej ma się rzecz ze społecznym wizerunkiem prezydenta. Po kilku jego telewizyjnych wystąpieniach okazało się, że to jakby nie ten sam człowiek, którego widziano w telewizyjnych programach wyborczych. Niechlujnie ubrany, ze źle zawiązanym krawatem, a przy tym mówi niejasno, nudno, sennie, do tego wypowiada słowa, mlaszcząc... Pojawiło się nawet nowe określenie: fafluni. Słowem, brakuje mu kultury mówienia, co jest bardzo ważne dla polityka tej rangi. O czym nawet mówią (po cichu) pretorianie z jego Intelektualnej Straży Przybocznej.

Dziś ożywia się pomniki, budzi duchy przeszłości, odwraca plecami do teraźniejszości.

No tak. To próba zawracania Wisły kijem poprzez próbę wtłoczenia na siłę młodzieży anachronicznego, bezrefleksyjnego modelu patriotyzmu o silnym podłożu narcystycznym, którego nieodłączną drugą stroną jest agresja wobec wszystkiego, co inne. Efektem będzie pogłębiona polaryzacja postaw wśród młodzieży, ze szkodą dla wszystkich. Z jednej strony, wyrosną na tym podłożu zastępy faszyzującej Młodzieży Wszechpolskiej, z drugiej, duża część młodzieży nie będzie chciała w ogóle słyszeć o „patriotyzmie”. Nie jestem przeciwko wpajaniu młodzieży postaw patriotycznych. Nie może się to jednak odbywać przy całkowitej ignorancji tego, co w myśli humanistycznej i filozoficznej Zachodu napisano w ostatnim stuleciu na temat pojęć narodu i państwa, i zamiast tego utrwalaniu narodowych mitów rodem z XIX w. W przeciwnym razie będziemy nadal narodem pełnym szowinizmu i różnego rodzaju kompleksów, żyjącym narcystycznymi iluzjami na temat siebie i innych.

A Freud...

A Freud, proszę pana, pokazał nam, do czego prowadzą pozory i iluzje. Ożywianie na siłę owego anachronicznego modelu patriotyzmu może doprowadzić do tego, że zbuduje się jakąś fikcyjną, fantazmatyczną Polskę, która później bardzo boleśnie rozbije się o twardą europejską rzeczywistość.

Tuesday, May 23, 2006

Oto przykłady niemieckiego "slangu" piłkarskiego.

/za onet.pl/

"Tomaten auf den Augen", to owe "pomidory na oczach" i są ulubionym określeniem arbitrów, którzy nie widzą ewidentnych nieprawidłowości w grze lub ignorują faule.

Z kolei "Arschkarte", obecnie znaczy pech, ale pochodzi z epoki czarno-białej telewizji, gdy sędziowie wyciągali czerwone kartki z kieszonek z tylnej kieszeni spodenek, bowiem żółte - częściej używane - nosili w kieszonkach na piersi.

"Schoenwetterfussballer" to lekceważące określenie piłkarza, który stale tłumaczy swa słabą grę złymi warunkami, a potrafi grać dobrze wyłącznie podczas pięknej pogody, przy idealnym stanie murawy, podziwiany przez fanów i rozpieszczany przez trenera. "Piłkarze na piękną pogodę" to zdaniem niemieckich kibiców, cudzoziemcy, w tym "ciepłolubni" Brazylijczycy, grający w Bundeslidze.

"Weichei" - "miękkie jajko", albo "warmduscher" - "zwolennik gorących pryszniców", takie epitety stosuje się wobec gracza, któremu brak odwagi lub woli walki; odpowiednik angielskiej obelgi "chicken" tchórzliwy...

"Heulsuse" - "płaczące dziecko", to piłkarz, który stale narzeka na sędziego lub biega do niego "na skargę". To miano przylgnęło do pomocnika Schalke 04, Andreasa Moellera. Reputację "płaksy" Moeller (grał też w Juventusie Turyn) zyskał, gdy rozpłakał się jak dziecko, kiedy dostał klapsa od Lothara Matthaeusa...

"Schwalbe", albo "schwalbenkoenig" - tak nazywa się w Niemczech piłkarza, który na polu karnym usiłuje wymusić faul i w konsekwencji rzut karny. Schwalbe to jaskółka, która często unosi się lotem ślizgowym nad ziemią...

"Sterbende Schwan" - "umierający łabędź" - tym pogardliwym mianem określa się gracza, który pada teatralnie na boisko, rozkładając ręce w niemym geście, domagając się niezasłużonego karnego...

"Flasche" - "butelka", to okrutny komentarz kibiców i tabloidów, odnoszący się do graczy lub zespołu, który nie spełnia oczekiwań, nawet tych najskromniejszych. "Flaschen" nazwano reprezentacją Niemiec po ich niechlubnym wyeliminowaniu w pierwszej rundzie Euro-2000.

"Stinkefinger", środkowy palec ręki - stał się sławny, jako importowany z krajów latynoskich gest reprezentacyjnego pomocnika Stefana Effenberga, pokazany niemieckim fanom podczas MŚ 1994 r. w USA, gdy trener posadził go na ławce rezerwowych, przy akompaniamencie gwizdów i krzyków kibiców. "Niesforny Effe" został za to odesłany do domu jeszcze w czasie mistrzostw, a Niemcy przyswoili sobie nowy, obsceniczny gest.

I coś z chwały niemieckiego futbolu. "Fussballgott" - "bóg futbolu", termin zarezerwowany dla "Kaisera" Franza Beckenbauera, który zdobył Puchar Świata jako piłkarz (1974 r.) i jako trener (1990 r.). Jego niestrudzonym zabiegom Niemcy zawdzięczaja przyznanie tegorocznej imprezy, WM-2006.

Jednakże nie wszyscy w Niemczech podziwiają "cesarza futbolu". Uli Stein, rezerwowy bramkarz reprezentacji na MŚ 1986 nazwał Beckenbauera "suppenkasper" - "zupny bufon", ze względu na jego udział w reklamach telewizyjnych, promujących w latach 60. zupki.

Monday, May 22, 2006

/za gazeta.pl/

Jaka jest Polska pod rządami PiS, LPR i Samoobrony? - pytał lider Platformy Jan Rokita podczas wczorajszej konwencji partyjnej. I odpowiedział: - Odradza się niechlubne dziedzictwo sarmatyzmu: agresywna buńczuczność w słowach idzie w parze z kompletnym nieudacznictwem w czynach.

W Polsce - kontynuował Rokita - kwitnie atmosfera agresji i pogardy. Obraża się ludzi. A symbolem tego jest Andrzej Lepper, który z przestępcy stał się wicepremierem. Rokita obarczył obecną ekipę winą za wytworzenie klimatu sprzyjającego fizycznej przemocy.

Najostrzej zaatakował obecną władzę senator Stefan Niesiołowski, który wskazywał, że pod rządami PiS Polska upodabnia się do PRL. - Pod względem mentalności, pomysłów gospodarczych i stosunku do inteligencji Jarosław Kaczyński najbardziej przypomina mi Władysława Gomułkę.
---------
Wybor nalezy do ciebie - wolisz:
-Bunczucznych nieudacznikow
czy moze
-Cynicznych profesjonalistow

Ja osobiscie sklaniam sie do pogladu ze jak najdalej od ludzi glupich i zadufanych w sobie, bo oni niestety nawet nie zauwaza (albo duma im nie pozwoli przyznac) ze robia cos zle.

Mam nadzieje ze nikt z nas nie zostanie pchniety nozem za to co mysli lub mowi

Sunday, May 21, 2006

Walka ze spamem trwa

Moze slyszeliscie o BlueFrogSecurity firmie walczacej ze spamem - oto b.ciekawy artykul o upadku tej oto

http://spam.jogger.pl/2006/05/19/cala-prawda-o-upadku-blue-security

i na pocieszenie adres firmy ktora teraz przejmuje paleczke w walce ze spamem

http://www.okopipi.org/

Deutschland deutschland über alles

/za rzeczpospolita/

- Odradzałbym każdemu, kto ma inny kolor skóry, wizytę w miasteczkach Brandenburgii. Może stracić życie - ostrzegł w niemieckim radiu publicznym Uwe-Karsten Heye, były rzecznik rządu Gerharda Schrödera. Trudno o większy kontrast z oficjalnym hasłem mundialu: "Świat w gościnie u przyjaciół". Nic dziwnego, że na głowę Heyego posypały się gromy, nie tylko ze strony władz Brandenburgii.
Doświadczył tego niedawno mieszkający od lat w Poczdamie Niemiec etiopskiego pochodzenia. Został pobity na przystanku tramwajowym, dopiero po tygodniu odzyskał przytomność.
W miasteczku Rheinsberg w północnej Brandenburgii kilka knajpek nosi ślady podpalenia. Ich właścicielami są imigranci. "Der Spiegel" pisze, że tylko w roku ubiegłym w liczącym 12 tysięcy mieszkańców miasteczku zanotowano ponad trzydzieści ataków na cudzoziemców.

-----
Komunikat jest klarowny przyjerzdzajcie do nas na mistrzostwa zostawiajacie swoje pieniadze ale nie wloczcie sie byle gdzie bo zostawicie takze swoje zycie.

Ordnug muss sein obcokrajowcy powinni byc na stadionie albo w hotelu. Führer bylby z nich dumny jak widac nie cala jego sposcizna umarla razem z nim.

Z kolei w polsce straci sie zycie nie za kolor skory tylko za idee jesli ktos dopuszcza mysl ze inni ludzie moga miec swoje wlasne poglady niech lepiej uwaza bo dostanie sie na liste polskich nazistow a oni juz wiedza co z takimi robic (ostatnio osoba z listy zginela od ciosa nozem).

Friday, May 19, 2006

Samoobrona dziecia

/za onet/

Fundacja miała pomagać dzieciom ubogim, chorym i niepełnosprawnym - finansować wakacje, stypendia i leczenie. Te ambitne plany od trzech lat pozostają jednak tylko na papierze. Gazeta dotarła do raportów finansowych fundacji Leppera. W ciągu trzech lat fundacja nie przeznaczyła na pomoc dla dzieci ani grosza.

---
moze chodzilo o dzieci nienarodzone :)

Thursday, May 18, 2006

Lepper żąda foteli w resortach siłowych

... i jak tu nie zastanawiac sie czy ten kryminalista siegajacy bo wladze nie jest finansowany przez sluzby specjalne ?

Tuesday, May 16, 2006

Przeswietlic Nienawisc

Niezle sie dzieje na swiecie.

W rosji po duchu odrodzenia wolnosci z czasow gorbaczowa nie zostal slad. Czolgi zostaly zamienione na rury gazowe i wrocila stara dobrze sprawdzona filozofia zamordyzmu krajowego i zagranicznego.

W USA panstwo zalozone i zlozone wylacznie z emigrantow, walczy z emigracja.
(emigrantem w pierwszym pokeleniu jest np zalozyciel INTEL'a)

W niemczech chca wprowadzenia mundurkow szkolych aby uniemozliwic cos co okreslaja jako "muli-kulti chaos"
(no tak wszyscy powinni byc tacy sami - tam to juz przerabiali)
Chca powstrzymac emigracje a rownoczesnie chca uratowac swoj system emerytalny oparty na umowie pokolen ktos na nich bedzie musial placic ale logika jak widac nie jest argumentem w polityce.
( Ein Fleisch, ein Blut,
ein wahrer Glaube.
Ein Ruf, ein Traum,
ein starker Wille) /Queen - one vision w tlumaczeniu na niemiecki/

A nasze wypierdki polityczne chca zebysmy niemawidzili wszystkich i naokolo (niemcy, rosja) i u siebie (lze-elity,zydzi, homoseksualisci) a za to kochali ich. Powinnismy byc im wdzieczni ze zamiast byc okradani przez cynicznych apartczykow z ekipy Millera jestesmy okradani przez chlopa kryminaliste (jak z taniego schematu), bunczucznych narodowych polglowkow spolkujacyhc na swoich alkoholowych imprezach i zakompleksionych mikrusow ktorzy wszyscy spolem powiewaja wlaga i wymachuja szabelka przy wtorze modlitewych spiewow Ojca Dyrektora. Ci sami ludzie w swym zacietrzewieniu rozdja panstwowe ordery albo nie temu co trzeba albo omijajac procedury (Orla Bialego bez zwolywania kapituly) siadja do stolu z kazdym kto rokuje im szanse na odrobine wiecej i wiecej wladzy i opluwaja kazdego wedlug filozofi "zeby tylko zdazyc opluc jako pierwszy".
Jak widac mamy wiele powodow zeby sie czuc szczesliw w tym kraju przeciez gdyby nie oni to kto by bezbronny polski narod uchronil przed homoseksualistami (moze chodzi o Jaroslawa). Kazdy wie ze to jest najbardziej palacy problem w kraju.

Dokad nas to prowadzi ?
Czy ja tez obawiam sie innosci?
Czy ja tez czuje przemozna chec nienawidzenia?

Wierzejski: Prześwietlić gejów

/za RMF/

Wojciech Wierzejski z LPR domaga się od rządu prześwietlenia środowiska gejów, twierdząc, że to oni stoją za protestami organizowanymi przeciwko Romanowi Giertychowi. RMF FM sprawdzi, czy rząd poprze postulat posła czy przychyli się do internetowej petycji o odwołanie ministra edukacji.

Lista zarzutów wobec środowiska gejów przedstawiona przez posła LPR jest dość długa. Po pierwsze - związek ze światem przestępczym, chodzi głównie o mafię narkotykową. W tym miejscu poseł domaga się sprawdzenia źródeł finansowania organizacji gejowskich.

Po drugie - Wierzejski utożsamia gejów z pedofilami: Każdy policjant, który się sprawą zajmował w środowisku homoseksualnym, potwierdzi, że nie jest w stanie odróżnić homoseksualisty od pedofila. Na pytanie, czy jego zdaniem homoseksualiści to pedofile, odpowiada: W większości przypadków. A już na pewno niemal 100 procent przypadków pedofilii to są osoby o orientacji homoseksualnej.

Monday, May 15, 2006

a to Polska wlasnie

/za onet.pl/

O sporym szczęściu może mówić mieszkaniec powiatu łęczyńskiego na Lubelszczyźnie, który cudem uniknął śmierci.
65-latek, prawdopodobnie wracając z alkoholowej libacji, zasnął na torowisku. Nie obudził go nawet pociąg towarowy, który miał 35 wagonów i był ciągnięty przez trzy lokomotywy. Cały skład przejechał nad śpiącym mężczyzną, który nawet nie drgnął.

A moze to byl jeden ze spiacych rycerzy z giewontu co to sie maja zbudzic gdy ojczyzna bedzie w niebezpieczenstwie :)))

Thursday, May 11, 2006

Woow..

/gazeta.pl napisala/

"Władze Warszawy nie mogą dać zgody na ten przemarsz! Jeżeli dewianci zaczną demonstrować, to należy dolać im pałą" - tak Wojciech Wierzejski z LPR komentuje dla "Życia Warszawy" artykuł o Marszu Równości.

W dalszej części swojej opinii Wierzejski nie odpuszcza też zachodnim politykom. "I nic mnie nie obchodzi, że mają przyjechać jacyś politycy z Niemiec." Poseł LPR nie pozostawia wątpliwości, dlaczego niemieckich polityków się nie obawia. "To nie są żadni poważni politycy, tylko geje." Co z nimi zrobić? "Jak dostaną parę pał, to drugi raz nie przyjadą. Gej to przecież z definicji tchórz" - mówi Wierzejski.


/uzupelnienie /
Szef Kampanii Przeciw Homofobii i jeden z organizatorów Parady Robert Biedroń nie wyklucza złożenia przeciwko Wierzejskiemu wniosku do prokuratury. Mówi, że słowa posła to podżeganie do nienawiści i faszyzm.


/########### komentarz ############/
Jesli ktos takie rzeczy wygaduje to nalezy:
A) Zastosowac na nim jego wlasna filozofie
B) Zafundowac przymusowe zwiedzanie Auschwitz
C) Zasadzic 6 miesiecy prac publicznych w domu starcow

Moze to nauczy szacunku do innych ludzi.

Ten prezytent nieudacznik nawet orderu przyznac nie potrafi

/za "Rzeczpospolita"/

Przed przyznaniem Orderów Orła Białego prezydent Lech Kaczyński nie zwołał kapituły najwyższego polskiego odznaczenia. Tydzień temu Orderami Orła Białego prezydent uhonorował znanych działaczy dawnej "Solidarności": Annę Walentynowicz i Andrzeja Gwiazdę, oraz arcybiskupa seniora Ignacego Tokarczuka z Przemyśla. Jak głosi ustawa o orderach i odznaczeniach, "na straży honoru orderu" stoi jego kapituła. Dlaczego prezydent nie zwołał kapituły? Bo w jego kancelarii zbyt późno zabrano się do przygotowania list kandydatów - twierdzi "Rz".

Szkoda ze Jaruzelowi znowu nie przyznal :))

Tuesday, May 09, 2006

Zobacz, jak posłowie Samoobrony straszą komornika ministrem Ziobro

/za gazeta.pl/

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/4,68466,,,,3333912.html%22,820,487



Szantaż na komorniku nakręcił kamerą jeden z rolników. Chciał kupić kombajn, a zamiast tego zarejestrował jak posłowie udaremniają licytację.

Mówi komornik Łukasz Polimirski: - Miałem wrażenie, że przeniosłem się w czasy PRL, gdy lokalni watażkowie powoływali się na towarzyszy z Warszawy. I musiałem ustąpić.

Co widać na filmie? To majątek posła Pilarza w Czesławicach k. Poznania. Jest 3. marca 2006 r. Na filmie, którego fragment zamieszczamy obok widać jak komornik Łukasz Polimirski wchodzi do gospodarstwa Pilarza i zaczyna licytację jego maszyn. Pilarz jest winny za nasiona prywatnej firmie 1,6 mln zł (jest wyrok sądu).

Na placu pojawia się gospodarz - Józef Pilarz - i drugi poseł Samoobrony Tadeusz Dębicki. Panowie w długich płaszczach wysiadają z luksusowej srebrnej octavii. Podchodzą do komornika. Dialogi są zwięzłe.

Pilarz: - Ja tu jestem dlatego tak późno, bo wysłał mnie Ziobro, z tym pismem.

Dębicki: - Poważnie!

Pilarz: - Tu nie ma żartów!

Komornik ustępuje. Posłowie Samoobrony triumfują - licytacja nie odbyła się do dziś.

Zajściu przyglądał się PiS-owski szef sejmowej komisji rolnictwa. Wspierał posłów w rozmowie z komornikiem.

Football

..

Oplaca sie u nas inwestowac

/za money.pl/
Piąte miejsce zajęła Polska wśród krajów, które cieszą się największym zaufaniem wśród światowych inwestorów jako miejsce przyszłych inwestycji, wynika z corocznego raportu firmy doradczej AT Kearney. W poprzednim raporcie Polska znalazła się na 12. miejscu.

Sąd nie odwiesi wykonania kary wobec wicepremiera Andrzeja Leppera orzeczonej w 2002 roku przez



...słubicki sąd rejonowy za zorganizowanie nielegalnej blokady przejścia w Świecku. Powodem jest brak możliwości prawnych - poinformował PAP rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gorzowie Wlkp. Marek Rafalski.

15 marca 2002 roku Sąd Rejonowy w Słubicach skazał Leppera za zorganizowanie w styczniu 1999 r. nielegalnej blokady przejścia granicznego w Świecku na rok więzienia w zawieszeniu na cztery lata.

Jak wyjaśnił Rafalski, okres czteroletniej próby zawieszenia wykonania kary liczony jest od uprawomocnienia się wyroku, czyli od kwietnia 2003 roku, kiedy to sąd okręgowy w ramach apelacji utrzymał w mocy wyrok ze Słubic.

"W tej sytuacji pomimo, że Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał w mocy wyrok skazujący A. Leppera za naruszenie praw osobistych, nie wpływa to na biegnący okres próby. Przestępstwo to miało bowiem miejsce w 2001 roku, czyli przed datą uprawomocnienia się wyroku za blokadę w Świecku, od której liczony jest czas próby. Ponadto ma ono inny charakter niż czyn, za który skazano ostatnio pana Leppera'' - powiedział PAP Rafalski.

---------------

A moglo by byc tak ladnie :)

A swoja droga gdyby to byl ktokolwiek z nas to bysmy juz siedzieli

Pierwszy dzien rzadu PRAWA I SPRAWIEDLIWOSCI

Monday, May 08, 2006

Jest podstawa, by odwiesić Lepperowi wyrok !!!

/za onet.pl/

Dzisiejszy wyrok wobec wicepremiera Andrzeja Leppera mógłby być podstawą do odwieszenia poprzedniego, w którym przewodniczący Samoobrony skazany został na rok więzienia - uważa specjalista od prawa karnego prof. Marian Filar.

Odwieszenie wyroku (co oznaczałoby pobyt przewodniczącego Samoobrony w więzieniu) byłoby obligatoryjne, gdyby został on skazany za to samo przestępstwo. W tym przypadku przestępstwo jest inne, co oznacza, że odwieszenie kary jest fakultatywne - czyli powinien zadecydować o tym sąd.

Przyszla kryska

Wicepremier Andrzej Lepper został skazany na rok i trzy miesiące więzienia w zawieszeniu za pomówienie polityków PO i SLD.

/za gazeta.pl/

Od czerwca 200 tys. przedsiębiorców będzie płacić czterokrotnie wyższą składkę ZUS. 800 tys. czeka trudniejsze i kosztowniejsze rozliczanie z fiskusem.

- Rząd nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań. Od początku kadencji nie uchwalono żadnej ustawy ułatwiającej życie przedsiębiorcom. Wręcz przeciwnie, mnoży bariery - alarmuje Adam Ambrozik z Konfederacji Pracodawców Polskich.

Wyższy ZUS to jednak niejedyna bariera, która w najbliższym czasie może dotknąć drobnych przedsiębiorców.

Ministerstwo Finansów chce również wyświadczyć niedźwiedzią przysługę osobom prowadzącym jednoosobowe firmy (tzw. samozatrudnienie).

Niemiłą niespodziankę Ministerstwo Finansów ma także dla 800 tys. przedsiębiorców, którzy dziś rozliczają się ryczałtem (600 tys. ) lub kartą podatkową (200 tys.). Ryczałtowcy to głównie handlowcy, kartowicze to rzemieślnicy. Karta i ryczałt są proste i nie wymagają od przedsiębiorcy znajomości skomplikowanych przepisów prawa podatkowego. Resort finansów tłumaczy, że ryczałtowcy to często wystawcy fałszywych faktur - "dawcy kosztów". Ale doradcy podatkowi (m.in. była wiceminister finansów Irena Ożóg) odpowiadają, że o ile w przypadku ryczałtowców rzeczywiście proceder ten jest bardzo rozpowszechniony, o tyle kartowiczów w ogóle nie dotyczy.

No i zaczyna sie wzajemne pogryzanie - ten sam taniec inni tancerze

/za gazeta.pl/
PiS - czytaj Populizm i Socjalizm - powinien jak najszybciej trafić na śmietnik historii, bracia Kaczyńscy sieją zamęt i odwołują się do Piłsudskiego, który Polską rządził ostrzej niż Łukaszenko Białorusią.

Te refleksje pojawiły się wczoraj na internetowej stronie Młodzieży Wszechpolskiej, tuż obok galerii zdjęć z Pałacu Prezydenckiego, gdzie nominacje ministerialne odbierali b. szef MW Roman Giertych i członek MW Rafał Wiechecki.

-----------------

Sadzac z frekfencji ludzie juz maja dosyc polityki a sadzac z ilosci emigrantow ludzie maja tego NAPRAWDE NAPRAWDE dosyc.
Tylko przy takiej ilosci ludzi wyjerzdzajacych z kraju dziala niestety negatywna selekcja - zostana same sluchaczki ojca dyrektora.

Sunday, May 07, 2006

Ciekawa stronka o tym po co sa sady w polsce

http://www.upadloscian.org.pl/

ej ci ruscy .. gaz im do glowy uderzyl

/za onet.pl/
Rosyjska służba graniczna wstrzymała ruch statków pasażerskich i towarowych na Zalewie Wiślanym - poinformował prezes zarządu "Żeglugi Gdańskiej" w Gdańsku, Jerzy Latała.

ej ci ruscy .. gaz im do glowy uderzyl

/za onet.pl/
Rosyjska służba graniczna wstrzymała ruch statków pasażerskich i towarowych na Zalewie Wiślanym - poinformował prezes zarządu "Żeglugi Gdańskiej" w Gdańsku, Jerzy Latała.

Saturday, May 06, 2006

Moze jest jeszcze jakas nadzieja dla tego kraju

Wczoraj po południu zapytaliśmy Polaków, co myślą o powołaniu nowych wicepremierów. Oceny wypadły kiepsko. Z wicepremierostwa dla Andrzeja Leppera zadowolonych jest 26 proc. badanych, niezadowolonych 67 proc. Z Romana Giertycha zadowolonych jest 23 proc., niezadowolonych 64 proc

Po zaprzysiężeniu Andrzej Lepper przybył do swojego nowego miejsca pracy