Skip to main content

Posts

Economy 101

Economics are dead simple: If Joe wants a new roof made by John, John makes the roof and Joe writes him an IOU (worth of a new roof). So next time John want something done he knows Joe is good at, John can use this IOU to trade for Joe's work. When it becomes ridiculous is when Joe can't write this IOU, but only James has the power to write IOU's. Now Joe has to lend an IOU (worth of a roof) from James who writes this IOU with his magic pen. So now Joe uses the IOU to pay John.   What happened?   Joe is in debt with James (who has done no work) equal to the worth of a roof + interest John has a IOU equal to the worth of a roof. Joe has to work for James to repay the IOU (worth one roof + interest)   So John has worked hard to provide Joe with a new roof, Joe is breaking his back doing work for James.   And James is best of, doing no work at all but getting Joe to work for him with a strike from his magical IOU pen.   One could say 2 slaves and one m...

Ewa Wannat o polskim kosciele katalickim

 Czytajac ponizszy tekst nasuwa mi sie refleksja - co wspolnego ma polski kosciol z nauczaniem Chrystusa ?  Ewa Wannat: Był czas, kiedy czułam się związana z Kościołem katolickim. Nie, nie wyniosłam tego z domu, ochrzczono mnie gdy miałam cztery lata, i właściwie nikt już nie pamięta dlaczego nie wcześniej i po co w ogóle. Próba zostania katoliczką to był mój wybór, z początku raczej interesowny - wszystkie dziewczynki szykowały sobie sukienki na komunię, oczekiwały prezentów, więc i ja do niej poszłam. Później coraz bardziej podszyty tęsknotą za czymś wzniosłym i nie z tego świata. Pamiętam lekcje religii w parafialnych salkach (rysowałam Chrystusa przybitego do krzyża, pamiętam, że mnie ten obraz fascynował i prześladował w snach), pamiętam napad dziecięcego mistycyzmu w piątej klasie podstawówki, gdy wszystkie dziewczynki biegały do pobliskiego kościoła obserwować figurę Matki Boskiej, która do nich mrugała. Do mnie też mrugnęła po długich minutach klęczenia na kamienne...

drużyna Kopa

Stoi na stacji drużyna Kopacz Spójrz na ich twarze i w oczy popatrz Nędza i rozpacz. Stoi i sapie, dyszy i bredzi Premier od dawna w przedziale siedzi Buch - jak czyściutko… Uch - jak ładniutko… Puff - jak smaczniutko… Uff - jak milutko… Już ledwo sapie, już ledwo zipie A jeszcze Misiek pomysły sypie Działaczy do niej podoczepiali Znanych, nieznanych, młodych i starych I pełno złości w każdym działaczu Trzęsie się pociąg w rytmie ich płaczu Wagony z klimą, błyszczące, duże A w jednym świnie, a w drugim tchórze A w trzecim siedzą sami cynicy Siedzą i jedzą zad ośmiornicy A czwarty wagon pełen kelnerów W piątym wycieczka wicepremierów W szóstym Karolak (trochę nieświeży) W siódmym eksperci oraz hejterzy W ósmym szefowej rządu psiapsiółki Wcinają z jajem służbowe bułki W dziewiątym - wszyscy doradcy „Bula” W dziesiątym Donald… Nie, to wiatr hula. A tych wagonów jest ze czterdzieści Ta paranoja się w nich nie zmieści. Lecz choćby ...

Wtf spain?

Below I put fragment of article from Martin Armstrong blog " Spain has shown that it is fully on board with the Brussels authoritarian direction of ending democracy. Those in power have simply convinced themselves that the people do not understand what is good for them so they must impose their will upon the people but raw force. How does this differ in any what from the justification of imposing communism? This is the death of all freedom and it is upon our doorstep. Here are the new laws in Spain: 1. If you photograph security personnel and then share these images on social media: up to €30.000 fine (particularly if photo exposes violence used against a member of the public). This fine could increase depending on the number of Instagram or social media followers you have.  2. Tweet or retweet information or the “location of an organized protest” can now be interpreted as an act of terrorism as it incites others to “commit a crime” (now that ...

Wolyn

Ponizej umieszczam tutaj ponize kopie artykulu Andrzeja Solaka - dlatego ze o pewnych rzeczach nie mozna zapominac i pozostac czlowiekiem.   Dzieci Wołynia 2013-07-01 Witek ocknął się z potwornym bólem głowy. Leżał twarzą do podłogi. Czuł jak krew wypełnia mu usta. Dotknęła go czyjaś dłoń. To była młodsza siostra, Lilka. Pomogła mu wstać. Zerknął na nią i przeraził się. Wyglądała okropnie, cała zalana krwią, tak samo jak on. Oboje mieli wybite przednie zęby. Głowy rozsadzał im świdrujący ból (Witek i Lilka nie wiedzieli jeszcze, że mają pęknięte czaszki, od ciosów zadanych w potylicę obuchem siekiery). Chłopiec otarł krew z twarzy. Rozejrzał się po izbie. Wzdrygnął się. Ujrzał matkę, martwą, z głową rozłupaną na dwoje. Jej wspaniały, długi warkocz był ucięty. Morderca zabrał go sobie na pamiątkę. Obok leżał ojciec. Z jego głowy sterczała siekiera. Ostrze było wbite głęboko w czaszkę. Stylisko mierzyło w powałę, niczym niema skarga do Boga, jak dłoń wzniesiona ku Ni...